Dzień ślubu i narodzin dzieci są najczęściej wymieniane jako najszczęśliwsze dni w życiu.

Te wspaniałe okazje, związane z rodziną, każdemu człowiekowi zapadają w pamięć i zostają w niej do końca życia. Jest jednak dzień, która bywa równie kosztowny i związany z rodziną, a może być przy tym najgorszym dniem w życiu. Dzień rozwodu. Statystyki są zatrważające. Połowa małżeństw w Polsce prędzej czy później decyduje się na rozwód. 
Wtedy też wychodzą latami skrywane żale i pretensje, rodzina dzieli się na dwa obozy: jeden popiera Ją, drugi popiera Jego. Jak wyjść z takiej sytuacji z klasą i nie stracić resztek sympatii do byłego partnera na sali sądowej? Odpowiedzią są mediacje. A co to jest? Jest to sposób na dogadanie się w sprawie warunków rozwodu poza salą sądową, oszczędzając w ten sposób na kosztach i... emocjach. Polegają one na spotkaniu (bądź serii spotkań) osób rozwodzących się z bezstronnym mediatorem. Jego zadaniem jest doprowadzenie do ustalenia kompromisu w sprawie warunków rozwodu. Dzięki temu można się rozwieść nawet na pierwszej rozprawie, bez niepotrzebnego rozdrapywania ran i kłótni. 
Jest to również najlepsze rozwiązanie, jeśli rozwodząca para ma razem dzieci. Psychologia dziecięca od dawna podkreśla, że moment rozwodu rodziców jest dla dziecka ogromnym przeżyciem. Przez natłok emocji i darcie szat, dziecko czuje, jakby samo rozwodziło się z jednym z rodziców. Najlepszym sposobem na ochronę dziecka w tym trudnym okresie są mediacje pomiędzy rodzicami. Rozwód to niełatwa sprawa, ale nie warto dać ponieść się emocjom i chęci zemsty za poniesione krzywdy. W ten sposób szybciej dojdziemy do siebie i będziemy mogli zacząć nowe życie.
źródło: http://konczelska.pl/

Okiem reportera

zdrowie

medycyna

leczenie

mediacja